Setka na trzech #14 – Chaos w Starym Świecie

Przy okazji nagrywania naszego Top 10 ulubionych gier wyszło na jaw, że Chaos w Starym Świecie jest naszą kolektywnie ulubioną grą. W związku z tym naturalnym było nagranie poniższej audycji w jak najszybszym czasie. Nie przedłużając więcej zapraszamy do słuchania.

Przy okazji czemu by nie polubić naszej stronki na Facebooku i nie zasubskrybować naszego kanału na Youtubie? Zachęcamy 🙂

Prezentacja:

Recenzja:

Jeżeli nie wiesz dlaczego gry otrzymują od nas 0, albo 1 zajrzyj tutaj.

Setka na Trzech #14 – Chaos w Starym Świecie by Gradanie on Mixcloud

  • Lothrain

    Połknąłem Krwiopuszcza ze śmiechu 😉

  • Będzie wersja do ściągnięcia?

    • Maciek „Ciuniek” Poleszak

      Z wersjami do ściągnięcia mam niestety taki problem, że mój prowincjonalny Internet nie przewiduje szerokich możliwości wysyłania czegokolwiek poza zasięg rzutu kamieniem. W miarę możliwości, kiedy udaje mi się podpinać pod jakieś łącze szerokopasmowe staram się uzupełniać braki, ale na chwilę obecną mogę jedynie podrzucić link do czegoś takiego: http://www.downloadmixcloud.com/

  • Windziarz

    Moja córka powiedziała, że figurka Nurgla ma w brzuchu makaron 🙂

  • Dellas

    No jak zobaczyłem, że w dzisiejszym podcaście będzie o Chaosie, to byłem pewny że będą nad ta grą peany. I słusznie :). Ale to co najważniejsze, to wysłucham opinii graczy którzy zjedli zęby na tej grze i nie zawiodłem się.

    Chaos to gra, którą uwielbiam, właśnie dlatego, że ocieka krwią – jest kwintesencją interakcji zwłaszcza tej negatywnej. Uwielbiam gry, w których z każdą rundą trzeba reagować na to co się dzieje na planszy. A zmienia się czasem wszystko z jednym wydarzeniem, spustoszeniem czy akcją gracza. Ponadto klimat w tej grze, dla mnie wychowanego na wszystkich przygodach Felixa i Gotreka jest bezcenny (zwłaszcza frakcja Pana Roju ze skawenami).

    Od siebie dodam, a może podkreślę to co zostało powiedziane – ta gra wymaga ogranych graczy. Często jak gram z osobami, które pierwszy raz mają styczność z Chaosem twierdzą, że gra jest niezbilansowana. Ale pytanie czy to prawda? Po prostu zawsze jest tak, że nie wszyscy tłuką lidera, źle „uciekają” przed Kornem, dają odetchnąć Slaneshowi, itd. Co więcej trudno na początku zrozumieć komuś, np. kto pierwszy raz gra Nurglem, że wygrywa mimo, iż na jego koncie jest mało punktów, a za chwile pustoszy 2-3 rejony gęsto zaludnione i wygrywa grę. Aby widzieć takie „oczywiste niuanse” trzeba mieć juz kilka rozgrywek na koncie.

    To co frustruje graczy, z którymi gram w Chaos to rzuty kostką, a zwłaszcza przerzuty kiedy wypadnie 6. Czasem jedna figurka potrafi spustoszyć cały rejon – co może wkurzyć nawet najbardziej stoickiego gracza.

    Takie pytanie do Was. Często spotyka się skrajne opinie, że dodatek poprawił balans gry, albo wręcz przeciwnie, że całkowicie zniszczył grę. Z tego co mówicie to sa odrębne gry. Sam osobiście mogę przychylić się do tego stanowiska, choć uważam że z nowymi graczami wolę grać w Chaos z dodatkiem, m in. ze względu na to, że choćby Korne ma większą możliwość zwycięstwa na punkty, a jego ulepszenia nie posiadają już atakujących kultystów, które w przypadku niedoświadczonych graczy daje wrażenie niezbilansowania tej frakcji. Co Wy o tym sądzicie?

    • Windziarz

      Nie gram już bez dodatku. Ostatnia partia na podstawce skończyła się taką moją frustracją, że współgracze mogli poczuć się urażeni. Rogaty po pierwsze wprowadza bardziej zbalansowane karty u usprawnienia, a po drugie kolejnego strażnika.
      Zgodzę się też, że ograny skład to dobry skład. Ważne jest w tej grze zrozumienie, że wszyscy pilnują wszystkich i że nie jest to jakieś podpuszczanie a autentyczne dążenie do wyrównania gry.

  • Ink

    A tu wspomniany news z 2009 roku (czyli jednak nie był jednym z pierwszych, ale i tak dawno).
    http://www.gamesfanatic.pl/2009/06/04/chaos-nade-mna-i-chaos-pode-mna/

  • pioro

    A jak się ma Chaos do Pana Lodowego Ogrodu? Nie grałem w Chaos, ale po obejrzeniu filmu jakoś te gry podobne się wydają