Obecność – Gradanie #191

Dzisiaj mało czasu, więc i na żadne błyskotliwości we wstępie raczej silić się nie będę. Prosta sprawa – niezbyt pokaźnych rozmiarów karcianka z fajnym pomysłem na siebie. Nawet trochę klimatu udało się zapakować do tego pudełeczka. Jak podobała nam się Obecność? Zapraszamy do słuchania.

Przy okazji czemu by nie polubić naszej stronki na Facebooku i nie zasubskrybować naszego kanału na Youtubie? Zachęcamy 🙂

Prezentacja:

Recenzja:

Jeżeli nie wiesz dlaczego gry otrzymują od nas 0, albo 1 zajrzyj tutaj.

Wersja MP3 do POBRANIA

Dziękujemy wydawnictwu Games Factory za udostępnienie gry do recenzji.

  • Lothrain

    Bardzo chciałem polubić ten tytuł, ale bariera w postaci współgraczy całkowicie mi to uniemożliwiła. Trzech rozbitków, którzy uważali, że grają w rosyjską ruletkę zostali dość szybko postawieni do pionu przez mojego obcego, więc uznali grę za mega losową, gdzie nie ma żadnej decyzyjności. Klimatu oczywiście nawet nie starali się podłapać. Żałuję, że nie przyszło mi zagrać z kimś, kto choćby spróbowałby się przy niej dobrze bawić. Niestety okazało się, że współgracze przechodzą womenopauzę i jako stetryczałe dziady mogą już tylko przesuwać po planszy eurokosteczki. Całym tym wpisem chciałem powiedzieć, że gra nie jest odporna na ludzi i trzeba wczuć się w klimat, żeby rozgrywka miała sens.