Najbardziej rozczarowujące gry 2023 roku.
Czasu podsumować ciąg dalszy. Dzisiaj porozmawiamy sobie o grach, które zaszły nam za skórę. Albo wywołały irytację. Zapraszamy do słuchania.
Czasu podsumować ciąg dalszy. Dzisiaj porozmawiamy sobie o grach, które zaszły nam za skórę. Albo wywołały irytację. Zapraszamy do słuchania.
Środek wakacji to dla nas już tradycyjnie czas podsumowań. Tytuł tłumaczy się sam, więcej wstępów nie trzeba. Zapraszamy do słuchania.
Dojechaliśmy. I wcale nie trzeba było nam co pół roku przypominać. W końcu odcinek o najlepszej grze na świecie. Może to nie jest jednogłośna opinia Gradania, ale zmieniłem hasło i Windziarz nic z tym akapitem tekstu nie może zrobić. Zapraszamy do słuchania.
Czasami trafia się gra, w którą gramy i gramy i gramy. I tak się zbiera całkiem pokaźna liczba partii. Głupio byłoby więc nie wykorzystać okazji i nie nagrać o niej odcinka, najważniejsza robota już odwalona. Odcinek wbrew pozorom niesponsorowany przez serwis BGA. Zapraszamy do słuchania.
Dziś będzie taka prawie-recenzja. Być może brzmi to dziwnie w kontekście długości odcinka, jeśli już zerknęliście na licznik, ale jakoś tak wyszło. Co w kontekście tego, że lubimy długo gadać w trakcie negocjacji może wcale nie brzmi już tak dziwnie? Więcej szczegółów w środku. Zapraszamy do słuchania.
Terra Mystica? Lubimy. Projekt Gaja? Lubimy. Czy lubimy powtórzenia, iteracje i kupowanie po raz kolejny tej samej gry? To jest sedno dzisiejszego odcinka. Zapraszamy do słuchania.
Gra na „T” od wydawnictwa Board & Dice / Rebel. W sumie chyba nie mam więcej do powiedzenia w ramach wstępu. Nie jest źle, ale czy jest wyjątkowo? Zapraszamy do słuchania.
Lubimy zestawienia, szczególnie te prestiżowe, głośne, znane. A nie ma chyba bardziej prestiżowej i głośnej nagrody niż Spiel des Jahres. Przynajmniej dla nas, siedzących w hobby od lat. Zapraszamy do słuchania.
Mam teorię, że w szachy nie można grać tak po prostu. Szachów albo się nie lubi, albo ma się na ich punkcie obsesję. Gra będąca tematem dzisiejszego odcinka jest w jakiś sposób bardziej o tej obsesji niż o szachach samych w sobie. Albo o liczeniu numerków od zera do siedmiu, tak też można to zinterpretować. Zapraszamy do słuchania.
Szarlatani z Pasikurowic kontratakują. Tym razem jako połowa innej gry. Ta druga połowa, w której mniej się myśli, ale za to bardziej strategicznie i dłużej. Brzmi bez sensu? Spokojnie, za godzinę się wyjaśni. Zapraszamy do słuchania.
