Początek początku

Pewien czas temu siedliśmy we trzech po jakiejś partii. Partia była słaba, potrzebny był więc temat zastępczy – Windziarz zaproponował zrobienie podcastu. Trochę czasu się namyślaliśmy, ostatecznie jednak postanowiliśmy coś nagrać. Bardzo szybko się okazało, że tylko ja podcast rozumiałem jako sam głos, Windziarzowi i Ciuńkowi chodziło bardziej o videocast. Stanęło na tym, że zdecydowaliśmy się połączyć te formy – każda nasza recenzja, tudzież dyskusja o grze, ma mieć, w założeniu, oddzielnie nagrywaną część z pokazaniem planszy i działania gry, a oddzielnie samą część będącą recenzją właściwą.

Oczywiście gdy tylko coś zaczęliśmy nagrywać natychmiast z podcastem wystartował Trzewik z Merry. I skończyły się czasy, że dowolny podcast się sprzedawał z powodu posuchy, niemniej z planów zawalczenia o uszy planszówkowiczów nie zrezygnowaliśmy. Efekty naszych starań będziecie mogli ocenić jutro*, teraz proponujemy Wam posłuchanie wstępniaka nagranego jeszcze zanim się dogadaliśmy ze ZnadPlanszy – niektóre fragmenty wstępniaka i pierwszego odcinka mogą z tego powodu brzmieć nieco dziwnie 😉

Zapraszamy do posłuchania wstępniaka, jutro* wrzucimy reckę Lords of Waterdeep – w formie gadanej oraz video. I na to też zapraszamy 😉

W ramach zabijania wolnego czasu zapraszamy do zapoznania się z krótkimi notkami w stylu „sami o sobie” – w kolejności od prawej na zdjęciu.

Ciuniek:
Parę lat temu usiadłem do Carcassonne na jakimś konwencie, a potem wszystko potoczyło się już bardzo szybko. A kiedy przestało się toczyć, zatrzymało się w okolicy eurogier wszelakich, wyposażonych w zajmującą mechanikę. „Klimat” w grach? Słyszałem, że podobno istnieje, jednak mi do szczęścia nie jest potrzebny.

Windziarz:
W planszówki gram od niedawna, ale intensywnie nadrabiam stracony czas. Lubię gry z negatywną interakcją – im więcej tym lepiej. Mam dwie zasady gdy gram. Pierwsza brzmi – po grze nadal jesteśmy kolegami, nawet jeśli w trakcie niekoniecznie. Druga – pionek stół. Tę ostatnio nagminnie łamię.

Kwiatosz (mimo że na tej platformie już widywany, to jednak notek biograficznych nigdy za wiele 😉 ):
Jestem zwolennikiem gier, w których osobowość gracza wywiera wpływ na rozgrywkę, gry są dla mnie raczej okazją towarzyską. Jestem przeciwwagą dla nadreprezentacji eurosucharzystów w zespole, klimat jest tym czynnikiem, który z drewna i tektury tworzy przygodę. Mimo to nie uważam, żeby trudności w poradzeniu sobie z wpływem czynnika losowego na wygraną czyniły człowieka gorszym. Niedługo stuknie mi ósmy rok, w którym z powodu wydatków na planszówki staram się dojadać u znajomych.

*Walczymy z kiepskimi łączami podczas wrzucania filmiku na Youtube – na razie 30 godzin transferowania jeszcze nie dało wymiernych rezultatów, może być więc tak, że jutro pojawi się tylko podcast, a videocast się nieco opóźni

0 Udostępnień