Setka na trzech #13 – Martwa Zima

W zimie ludzie przeważnie się martwią. Zamiecie, utrudniona widoczność, mrozy, żywe trupy pukające w okno, krzywe spojrzenia współtowarzyszy niedoli… W takich właśnie warunkach flory i fauny przychodzi nam walczyć o przetrwanie. Jakie wynieśliśmy wrażenia z rozgrywki? Zapraszamy do posłuchania.

Przy okazji czemu by nie polubić naszej stronki na Facebooku i nie zasubskrybować naszego kanału na Youtubie? Zachęcamy 🙂

Prezentacja:

Recenzja:

Jeżeli nie wiesz dlaczego gry otrzymują od nas 0, albo 1 zajrzyj tutaj.

Setka na trzech #13 – Martwa Zima by Gradanie on Mixcloud

Wersja audio do POBRANIA

  • siefczyk

    Do twarzy Wam we czterech 🙂 i nawet setka dla wszystkich starczy 😉

  • Dellas

    Świetna recenzja chłopaki. Bardzo podobało mi się porównywanie Dead of Winter do Battlestara. W zasadzie wyczerpaliście temat. Wasze opinie uzupełniały się i stanowiły komlementarną całość – nic więcej nie potrzeba w recenzji tej gry. Wielki szacun!
    Niestety nie miałem okazji grać w DoW ze zdrajcą, jednak mam podobne ambiwalentne odczucia jakie mną szargają po zagraniu dwóch partii w DoW w czystego koopa.
    Suma summarum jednak BSG wypada lepiej – być może dlatego, że to dłuższa i bardziej złożona gra oraz jej klimat narasta wraz z grą (i to nawet jak porównam podstawkę BSG z DoW). Owszem mechanizm crossroadsów buduje klimat DoW, ale w BSG wykapuje on prawie z każdego aspektu gry (kryzysy, akcje, postacie, itd).
    Także i moim zdaniem DoW nie zasługuje na tak wysoką pozycję w rankingu BGG. Być może znalazła się tak wysoko, bo nie jest tak hermetyczna jak BSG (Battlestar jest dłuższy, trudniejszy do wytłumaczenia, nie zawsze w pierwszych grach ‚zaskoczy’ i wymaga od graczy wczucia się w grę – wskazana znajomość serialu, no i generalnie w BSG warto grać w składzie 5-6 – optymalnie 5, temat zombie jest cały czas na fali).

    • kwiatosz

      Odpowiem w ten sposób – gdyby ludzie rodzili się ze znajomością zasad BSG, to DoW pewnie by nawet nie powstało 😀

      • Dellas

        Jest w tym dużo racji, chciałby się powiedzieć „So say we all” 🙂

  • Galthran

    Kolejny super odcinek, w czwórkę świetnie dajecie rade, słucha się tych podcastów jeszcze lepiej. Oby tak dalej 🙂 Kwiatosz na moment się pojawił, to jakoś klimat wrócił: najpierw X-Com, teraz Martwa Zima…. przypadek? 😛

    Windziarzu, jak tak dalej pójdzie przejdziesz całkowicie na klimatyczną stronę mocy 😛

    • Windziarz

      Taaaa 🙂 a co do klimatu, no to zaczęliśmy szukać czegoś w tym stylu aby ożywić nasz podcasty.

    • kwiatosz

      Windziarz prawie się przejęzyczył i powiedział, że lubi Nexus Ops – FFG wrzuca mu do głowy co miesiąc żeton zepsucia, za rok będzie pozamiatene 🙂

  • Rafał

    To teraz Robinson Crusoe jako kolejna kooperacja 😉

  • Tomek Gałkowski

    Windziarz czyżby nasz gust planszówkowy zaczął się niespodziewanie mocno rozłazić w przeciwnych kierunkach ? 😀

    • Windziarz

      Nie wiem. Mieliśmy zbieżny? Co do MZ, no niestety dobrze mi się w to gra i myślę. że spora zasługa w tym towarzystwa z którym gram 🙂

  • Kolejny świetny odcinek!
    Ze wszystkimi plusami i minusami się zgadzam, frapuje mnie tylko jedna kwestia.
    „Czy ta gra zasługuje na 18 miejsce?” Moim zdaniem gry zawsze zasługują na swoje miejsce. Ktoś na to jednak głosuje, i nie jesteśmy w stanie zweryfikować czy oceniał po jednej, czy 25 rozgrywkach.
    Wasz komentarz brzmiał jakbyście prędzej zasiedli do 99 innych tytułów, co chyba nie jest prawdą? 😉
    Ranking BGG to tylko i wyłącznie kwestia gustu, a nie prawdziwa ocena jakości gry.

    • kwiatosz

      Ranking BGG ma na tyle dużo głosów, że moim zdaniem poglądy na to, co w zasadzie człowiek ocenia, uśredniają się i można go traktować jako wyznacznik nie tyle jakości, co wartości gry dla odbiorców. I według tych odbiorców, to 18. najbardziej wartościowa gra (przy czym wartościowa nie oznacza „ubogacająca niczym filmy Herzoga”, ale na przykład dająca najwięcej rozrywki). Ja to tak rozumiem i takie rozumienie daje mi podstawę do niezgodzenia się z taką pozycją w rankingu.

      Ale oczywiście okazuje się, że ranking ma wywalone na moje niegodzenie się, więc to raczej takie wołanie na puszczy zastępujące ocenę (w tym odcinku zrobiliśmy wyjątek, bo DoW na tyle szybko dostało się do setki, że przy okazji oceniliśmy to jako nowość). Także raczej nie mam zamiaru polec w obronie systemu, ale też nie jest tak, że to bezmyślne „nie, bo nie”. No i ocena taka tam jest, bo coś być musi, a i dzięki temu można bardziej podyskutować 🙂

      Tl;dr – być może masz rację, być może nie i ta niejednoznaczność pozwala lepiej dyskutować, dlatego tak oceniam (y) 🙂

      • Dellas

        Ranking BGG nie uwzględnia jednego czynnika – to że kiedy powstawał było zdecydowanie mniej gier (w tym tych dobrych). Kto wie czy gry powstałem przed np. 2008 rokiem dostałyby takie same oceny od współczesnych graczy, bo konkurencja obecnie jest zdecydowanie wyższa jak i świat planszówkowy poszedł do przodu.