Ragusa – Gradanie #347
Rozmawialiśmy już jakiś czas temu o Wenecji, a dziś przyszedł czas na inne włoskie miasto w bardzo podobnym pudełku. Zapraszamy do słuchania.
Rozmawialiśmy już jakiś czas temu o Wenecji, a dziś przyszedł czas na inne włoskie miasto w bardzo podobnym pudełku. Zapraszamy do słuchania.
Trudno jest przejść obok Wenecji obojętnie, widząc kilogramy ładnego drewna poukładane na planszy. W związku z tym gra przykuła naszą uwagę już na starcie. Potem zobaczyliśmy znajome nazwiska na okładce. A potem zagraliśmy. Jesteście ciekawi, co z tego wyszło? Zapraszamy do słuchania.
„Alexander Pfister” dało się słyszeć na zlocie eurosucharzystów. A wszystkie głowy uniosły się znad stołów pokrytych smutnymi grami o liczeniu drewna w lesie i skierowały swój wzrok na nowe pudełko wnoszone do sali. Pan Pfister dostarczył dużą i złożoną grę, czy będzie nas bawiła tak samo jak kilka jego poprzednich tytułów? Zapraszamy do słuchania.
