Brazil: Świt imperium – Gradanie #375
A teraz wszyscy odkładamy Kosy pod ścianę i zaczynamy nucić „Aquarela do Brasil”. Bez wymówek. Będzie dobrze. Zapraszamy do słuchania.
A teraz wszyscy odkładamy Kosy pod ścianę i zaczynamy nucić „Aquarela do Brasil”. Bez wymówek. Będzie dobrze. Zapraszamy do słuchania.
Duże pudełko. A w nim dużo kafelków i innych pudełek. I drewnianych elementów. I naklejek na te drewniane elementy. Ładne to. Jak wypada nowa wersja starej gry o zamienianiu rzeczy w rzeczy i rzeczy w punkty? Zapraszamy do słuchania.
Granna po raz kolejny romansuje z tematem gier nie kojarzonych stereotypowo z grami dla dzieci. Podobnie jak jakiś czas temu Dwergar, mamy tu do czynienia z grą polskich autorów i nie na licencji. Co z tego wyszło? Zapraszamy do słuchania.
W dzisiejszym odcinku pojawią się następujące wątki. Ile jest Doktora w Doktorze? Któremu z nas serce nie zaczyna bić szybciej, gdy na okładce gry widzi nazwisko „Knizia”. Czy Stefan Feld może czuć się zagrożony? Czy Włoch, którego nazwisko staraliśmy się przeczytać przez dwie bite minuty przed włączeniem mikrofonu gra w tym projekcie pierwsze, czy drugie skrzypce? Zapraszamy do słuchania.
Wykreślanka ostateczna? Graniczny przypadek wieloosobowego pasjansa? Kilogram makulatury w pudełku? To tylko trzy z wielu wątków, które pojawiają się w dzisiejszej recenzji. Zapraszamy do słuchania.
Praga. Euro. Suchary. Jajka. Most. Koło zębate. Mechanizm zapadkowy. Trybuny. Porozmawiamy sobie dzisiaj o dużej łamigłówce o niczym od uznanego autora. Wszystkie wymienione wcześniej elementy o dziwo znaleźliśmy w pudełku. Zapraszamy do słuchania.
Czy Smartphone to Food Chain Magnate Junior? Czy drwal z tabletem to smutny człowiek z mapą? Jakie funkcje musi spełniać pieniądz, aby można było uznać go za pieniądz? Na te i inne pytania udzielamy mniej lub bardziej niepełnych odpowiedzi w dzisiejszym odcinku.
Rozmawialiśmy już jakiś czas temu o Wenecji, a dziś przyszedł czas na inne włoskie miasto w bardzo podobnym pudełku. Zapraszamy do słuchania.
Trudno jest przejść obok Wenecji obojętnie, widząc kilogramy ładnego drewna poukładane na planszy. W związku z tym gra przykuła naszą uwagę już na starcie. Potem zobaczyliśmy znajome nazwiska na okładce. A potem zagraliśmy. Jesteście ciekawi, co z tego wyszło? Zapraszamy do słuchania.
Znowu połączenie od czapy. Prawie-familijna gra o podwodnym świecie i kooperacyjne spiskowanie przeciwko przywódcom III Rzeszy. No nie klei się to połączenie wcale. Zapraszamy do słuchania mimo wszystko.
