Looot. Recenzja Calico killera.
Lubimy układanki. A ta wzięła nas z zaskoczenia, chwyciła za serce i nie chce puścić. Nie będzie zasłony dymnej wokół naszej oceny. Czekamy na polskie wydanie. Zapraszamy do słuchania.
Lubimy układanki. A ta wzięła nas z zaskoczenia, chwyciła za serce i nie chce puścić. Nie będzie zasłony dymnej wokół naszej oceny. Czekamy na polskie wydanie. Zapraszamy do słuchania.
Ładne ilustracje zawsze przyciągają oko. Obstawiam, że to był punkt wyjścia dla wydania recenzowanej dziś gry. Potem szybki telefon do pana Cathali i kolegi, kilka ustaleń, odpowiedni dobór mechanik… i w ten oto sposób na rynku pojawiła się Kanagawa. Gra o wąchaniu farb i malowaniu po ścianach. Jak nam się podobało? Zapraszamy do słuchania.
Essen Spiel za pasem, ale na rodzimym podwórku też kilka rzeczy jeszcze się dzieje. Na przykład Egmont wydaje grę o kręceniu się po kupie lodu i liczeniu punktów. Jak to działa w praktyce? Więcej szczegółów w środku.
