Nadrabiania ciąg dalszy. Transgalactica i Zenith.
No to cyk. W tym tygodniu zupełnie przez przypadek udało nam się wybrać do odcinka dwie gry posiadające jakiś wspólny mianownik. Być może niewielki, ale zawsze. Zapraszamy do słuchania.
No to cyk. W tym tygodniu zupełnie przez przypadek udało nam się wybrać do odcinka dwie gry posiadające jakiś wspólny mianownik. Być może niewielki, ale zawsze. Zapraszamy do słuchania.
Biorąc pod uwagę, że od prawie miesiąca gramy niemal wyłącznie w Chaos w Starym Świecie, musieliśmy sięgnąć do wspomnień. Było w zeszłym roku wiele gier, które zagraliśmy, a o których nie pogadaliśmy. Nadrabiamy te zaległości. Zapraszamy do słuchania.
Gra jest brzydka, temat pretekstowy i bez znaczenia, autorem jest Stefan Feld, wydawcą: Alea. Czyżbyśmy cofnęli się w czasie o dwie dekady? Absolutnie nie! Czy wydawcy testują wydawanie paździerzu pod płaszczykiem nostalgii, czy tak jak dwadzieścia lat temu pod nieatrakcyjną powierzchownością kryje się kamień szlachetny? Zapraszamy do słuchania.
Dzisiaj zaglądamy do zielonej głowy naszego ulubionego, zielonego Niemca. W pierwszej kolejności wyciągnęliśmy z niej dziwną grę w-sumie-licytacyjną-ale-bardzo-na-około o kontrolowaniu losowego miasta (trafiło na Nowy Jork). Następnie znaleźliśmy nietypową grę wziątkową odważnie przebijającą ścianę liczb naturalnych wchodząc w przestwór liczb całkowitych. Zapraszamy do słuchania.
Dziś pochylamy się nad kolejnym przykładem bezczelnego odcinania kuponów. Wydawca trzyma z pewnością w zanadrzu grę kościaną, wykreślankę i grę legacy (lub ich połączenie), ale nie oznacza to automatycznie, że pochodne są z automatu złe. Nie we wszystkich przypadkach. Zapraszamy do słuchania.
Kosmos, ostateczna granica… zaraz, tak zaczynał się wstęp poprzedniego odcinka. Ale Kosmos się nadal zgadza, chociaż po tej stronie Odry to raczej powinna być Galakta. Mniejsza. Rżniemy w karcioszki i zapraszamy do słuchania.
Kosmos, ostateczna granica… znaczy Krawędź. Dzisiaj porozmawiamy sobie o grze dużej, ale nieprzesadnie. Skomplikowanej, ale nie do końca. Konfrontacyjnej w stylu 4X, ale niezupełnie. A może zupełnie nie? Zapraszamy do słuchania.
Zazwyczaj nie rozmawiamy o grach, które jeszcze nie ufundowały się na wspieraczkach. Przede wszystkim dlatego, że nikt nie prosi, ale nawet gdyby ktoś poprosił, to wykpilibyśmy się brakiem czasu. Jednak wyjątkowo nastąpił zbieg wypadków, który wepchnął pokazowy egzemplarz tej gry w nasze ręce. Zapraszamy do słuchania.
Czy tytuł jest wystarczająco deskryptywny i zaczepny? Więcej wstępów chyba nie trzeba. Zapraszamy do słuchania.
W dzisiejszym odcinku porozmawiamy sobie o rejsach wycieczkowych, drapieżnym kapitalizmie, zmiękczaniu negatywnej interakcji i połączeniu klimatu z mechaniką. Po trochu. Zapraszamy do słuchania.
