Gradanie – King of New York

Król jest tylko jeden. Tego zdania zdecydowanie nie jest Richard „karta za 27k$” Garfield, zaatakował niedawno bowiem rynek drugim tytułem z, najwyraźniej, serii „King of…” – tym razem New York.

Orgia destrukcji i ciułania punkcików została zmieniona na orgię destrukcji i ciułania destrukcją. Jak to się sprawdza? Sprawdziliśmy, zdestrukcyjniliśmy, omówiliśmy – zapraszamy 🙂

Strategia „na superstara” wydaje się być efektywna – próbujemy i my, namawiamy więc do zalajkowania naszej stronki na Facebooku i zasubskrybowania naszego kanału na Youtubie 🙂

 

Okazało się, że pionizacja w sobotę rano po piątkowym ochl… graniu nie jest taka prosta. Dokładając do tego naprawdę sporo negatywnych opinii na temat przeniesienia Szybkiego Gradania na sobotę zdecydowaliśmy się jednak powrócić z emisją tego cyklu na wtorki, a więc nie przegapcie 🙂 I do usłyszenia we wtorek 🙂

 

Prezentacja:

Wersja audio do pobrania

 

Recenzja:

Jeżeli nie wiesz dlaczego gry otrzymują od nas 0, albo 1 zajrzyj tutaj.

Gradanie ZnadPlanszy #62 – King of New York by Gradanie on Mixcloud (wersja do pobrania)

 

 

Dziękujemy wydawnictwu IELLO za udostępnienie gry do recenzji.

 

  • Kurcze – w moich grach było zupełnie inaczej. Nikt na razie nie wygrał na punkty – zawsze kończyło się na last monster standing (raz nawet ktoś wygrał dzięki wyrzuceniu 3 auciów, które zabiły innego potwora). I było dużo weselej niż przy KoT

    • kwiatosz

      Prawda to, że takie chociażby aucie dodają śmiechu 🙂

  • Michał Gościniak

    Możecie coś więcej o czasie gry napisać? Wraz z doświadczeniem bardzo czas gry spada? Ma szanse realnie zbliżyć się do czasu King of Tokyo jak się pogra dużo?
    Jest na mojej liście życzeń, ale Wasza recka trochę studzi moje plany…

    • kwiatosz

      Spada chociażby przez to, że nie musisz czytać kart, poza tym to różnie – bo tutaj pojawia się też liczenie: szansa na punkty z superstara vs szansa na punkty z budynków, do tego życie, ile Cię może uderzyć auciów, ile potwory inne. Ostatecznie wyjdzie pewnie podobnie jak w KoT z dodatkiem.

      • kwiatosz

        No i generalnie to nie jest zła gra, ale nie poszła w kierunku, który by nam odpowiadał. W dalszym ciągu warta sprawdzenia 🙂 (jak prawie wszystko co recenzujemy 😉 )