Gradanie – Metropolia

Niektóre gry, po zagraniu w nie z dodatkiem, sprawiają wrażenie wybrakowanych podczas partii bez niego. Prawdopodobnie takie właśnie odczucia skłoniły Fox Games do wydania gry Metropolia (czyli Machi Koro) od razu w wersji z plusem.

Nie jest to pierwsza gra tak wydana w Polsce, niemniej zawsze warto pochwalić dobre zagranie wydawcy 🙂 Ponieważ Metropolia jest grą mocno rodzinną będzie się dało usłyszeć nieco więcej niż bywało to drzewiej wypowiedzi córki Windziarza. Plus jeżeli kiedyś wypuścimy odcinek zawierający nieudane duble to na pewno znajdzie się wśród nich „epizod z wiertarką” powstały przy okazji tego odcinka 🙂

Zapraszamy do obejrzenia i wysłuchania 🙂

Nieustannie zachęcamy do polubienia naszej stronki na Facebooku i kanału na Youtubie 🙂

Prezentacja:

Zasady w wersji do pobrania.

Recenzja:

Jeżeli nie wiesz jak oceniamy gry zajrzyj tutaj.

Gradanie ZnadPlanszy #36 – Metropolia by Gradanie on Mixcloud (wersja do pobrania)

Przypominamy też o naszym trwającym konkursie 🙂

Dziękujemy wydawnictwu Fox Games za przekazanie gry do recenzji.

  • Ja nie rozumiem jak to jest, ale też się super przy Metropolii bawię. Ja mam wrażenia jakbym grał trochę w ruletkę.

    • kwiatosz

      Mam nadzieję, że z mojej wypowiedzi to czuć, ale gra bawi jak cholera 🙂 Jak o tym myślę – niespecjalnie powinna, część osób „graczowych” kręci nosem, nie ma tam miejsca na jakieś większe planowanie – a bawi jak cholera 🙂

    • Maciek „Ciuniek” Poleszak

      Bo to przecież całe sedno tej gry – obstawianie rzutu kostką. I albo obstawiasz równomiernie, przygotowując się na każdą sposobność i każdy wynik jaki może się pojawić (jak na przewidującego i planującego eurogracza przystało), albo stawiasz wszystko na 7 i szepczesz do kostek odprawiając rytuały przed każdym rzutem (jak Kwiatosz). 😉

      • I co ciekawe obie metody mogą dać wygraną. Ostatnio moja kochana żona kupiła trzy kutry Łowców tuńczyka i a poza tym miała obstawioną całą plejadę numerków – tylko nie mogła wyrzucić więcej niż 9 – ja zresztą też. Ale że ja zainwestowałem w kutry makrelowe i bodajże w kopalnie (coś co daje kasę na 9) wygrałem. „Tuńczyk” nie jest zepsuty – trochę przegięta jest strategia na Lotnisko (zbieram do 30, a potem wygrywam w ciągu 3-4 tur bo zarabiam 10 kasy co turę), o ile w grze nie pojawi się Urząd Skarbowy.