Brazil: Świt imperium – Gradanie #375
A teraz wszyscy odkładamy Kosy pod ścianę i zaczynamy nucić „Aquarela do Brasil”. Bez wymówek. Będzie dobrze. Zapraszamy do słuchania.
A teraz wszyscy odkładamy Kosy pod ścianę i zaczynamy nucić „Aquarela do Brasil”. Bez wymówek. Będzie dobrze. Zapraszamy do słuchania.
Nagroda Kennerspiel des Jahres. Nie w kij dmuchał. O tym nagrodzonym tytule od prawie-debiutanta porozmawiamy sobie dzisiaj w lekko zmienionym składzie. Jest występ gościnny. Zapraszamy do słuchania.
Kontynuujemy wyliczanie najlepszych gier wydanych przez wydawnictwo Rebel. Dzisiaj bierzemy się za gry trudne, zaawansowane, dla geeków. W sam raz na poważne rozgrywki poważnych ludzi. Zapraszamy do słuchania.
Nieśmiertelny Reiner atakuje po raz kolejny. Tym razem za pomocą gry jak to u niego bywa prostej, ale zaskakująco rozbuchanej na poziomie wykonania. W dzisiejszym odcinku porozmawiamy sobie o akceptowalnych poziomach losowości, ciekawych pomysłach na budowanie talii i definicji gier kooperacyjnych. Zapraszamy do słuchania.
Kontynuujemy wyliczanie najlepszych gier wydanych przez wydawnictwo Rebel. Dzisiaj bierzemy się za gry średnie, familijne i przyjemne. W sam raz na spotkanie przy świąteczno-noworocznym stole. Zapraszamy do słuchania.
Lubimy Sztefana Felda. Lubimy (szczególnie My Ciuniek) karcianki. Z połączenia tych dwóch czynników tworzy się Kokopelli, czyli dziwnie wyglądająca gra o zaskakująco zabawnym tytule i treści. Ostrzeżenie: dzisiejszy odcinek zawiera homeopatyczną dawkę gimnazjalnego humoru. Zapraszamy do słuchania.
W naszej wyliczankowej serii nadszedł w końcu czas na Rebela. Katalog tego wydawnictwa jest pokaźny, więc podzieliliśmy go sobie na trzy części. Dzisiaj bierzemy się za gry lekkie, łatwe i przyjemne. W sam raz na imprezę. Albo w kategorii pierwszej działki. Zapraszamy do słuchania.
Porzekadło mówi: „nie zostawiaj opisu odcinka do uzupełnienia na później, bo opublikuje się bez treści”. Jak widać, opis odcinka jest na miejscu, więc absolutnie wszystko poszło bez najmniejszych komplikacji. Zapraszamy do posłuchania o małej karciance od nieśmiertelnego Doktora. Na odwrocie pudełka być może zauważycie znajome logo.
Marka Roll Player rośnie w siłę nad Wisłą dzięki staraniom wydawnictwa Ogry. W pudełku z Lockupem nie ma ani kości, ani mapy po której można rysować. Jest natomiast blef. I napięcie. I ubrana w nietypową grafikę licytacja. Zapraszamy do słuchania.
Duże pudełko. A w nim dużo kafelków i innych pudełek. I drewnianych elementów. I naklejek na te drewniane elementy. Ładne to. Jak wypada nowa wersja starej gry o zamienianiu rzeczy w rzeczy i rzeczy w punkty? Zapraszamy do słuchania.
