Reef – Gradanie #285
A dzisiaj będzie szybki odcinek, bo gra o której będziemy rozmawiać jest całkiem prosta. Czy z tej prostoty da się wyciągnąć wystarczająco dużo zabawy? Zapraszamy do słuchania.
A dzisiaj będzie szybki odcinek, bo gra o której będziemy rozmawiać jest całkiem prosta. Czy z tej prostoty da się wyciągnąć wystarczająco dużo zabawy? Zapraszamy do słuchania.
Przyznawać się! Kto nie miał nigdy ochoty na narysowanie czegoś na mapie za pomocą cyrkla widząc scenę wytyczania kursu na filmie? Nie mogę być przecież odosobniony. Dzisiaj porozmawiamy sobie o grze, która umożliwia takie zabawy, jesteście zainteresowani? Zapraszamy do słuchania!
Bum, uniwersum rośnie! Osadników Narodziny Imperium lubimy. I to bardzo. A tutaj pojawia się nowa karcianka, która kusi nas znajomą czcionką na okładce i bardzo podobnymi ilustracjami. Czy to wystarczy, żeby nam się spodobało? Zapraszamy do słuchania.
Oj, nie było ostatnimi czasy bardziej hajpowanej i wyczekiwanej gry niż Tapestry. Jakimś dziwnym zrządzeniem losu w nasze ręce wpadło to uczciwie dużych rozmiarów pudełko wypełnione kolorowymi domkami służącymi do zajmowania miejsca na planszy. Tak więc szybko wzięliśmy nową grę Stonemaiera na warsztat i zaczynamy się zastanawiać: sukces, czy porażka? Rozczarowanie czy objawienie? Gra cywilizacyjna, czy kompletny eurosuchar? Zapraszamy do słuchania. 😉
Gra, o której dzisiaj będziemy rozmawiać jest ładna. Naprawdę ładna. Czy za ślicznymi grafikami w nietypowym stylu podąża ciekawa mechanika? Zapraszamy do słuchania.
Ładne te ilustracje na okładce i na kartach. Ale już na pierwszy rzut oka widać, że standard standardem pogania i mamy do czynienia z kolejną grą o czarodziejach okładających się zaklęciami. A nie, tym razem artefaktami. Nic to, gdyby eurograczy odstraszał od rozgrywki nieciekawy temat, to Stefan Feld zostałby bez pracy z dnia na dzień. A jak będzie z Tomem Lehmanem? Zapraszamy do słuchania.
Planszówkowcy chyba lubią pociągi. Wydawcy chyba lubią gry typu roll and write. Z połączenia tych dwóch informacji powstał więc Kolejowy Szlak, od razu w dwóch odsłonach. Jak szaleć to szaleć. O tym kolorowym szaleństwie i rysowaniu mazakami po ścieralnej planszy możecie posłuchać w dzisiejszym odcinku. Zapraszamy. 😉
Uff, w końcu. Tym razem zeszło nam się naprawdę długo, ale w końcu się zebraliśmy i gadamy o Brzdęku. Graliśmy już dawno. W międzyczasie burzliwa historia tego tytułu przedstawiała się następująco: zapowiedź polskiego wydania, obsuwa polskiego wydania, polskie wydanie, koniec nakładu, obsuwa dodruku, worek nagród, obsuwa dodruku, w końcu dodruk. I w tym momencie wchodzimy my! Zapraszamy do słuchania. 😉
Pole, pole, łyse pole, ale mam już plan. Najpierw trzeba zrobić rundkę draftu, potem wysiać trochę zboża, posadzić ziemniaki, postawić stodołę, żeby było gdzie pochować sprzęty przed deszczem, a na koniec zebrać wszystko do silosów. A potem druga rundka draftu. No, to plan już jest. Zapraszamy do słuchania. 😉
W dzisiejszym odcinku dwie leciutkie karcianki od wydawnictwa Rebel. W jednej i w drugiej kolorystyka od razu przyciąga oko widza, a rozgrywka ma związek z poszukiwaniem jedzenia. I mniej więcej w tym miejscu podobieństwa się kończą. Zapraszamy do słuchania. 😉
