Marrakesh – Gradanie #412
Sztefan Feld powraca, niosąc ze sobą Wieżę z Szoguna(Tm) opatentowaną przez wydawnictwo Queen Games. Czy to ma sens? Czy to jest warte swojej ceny? Czy temat gry wiążę się z jej mechaniką? Zapraszamy do słuchania.
Sztefan Feld powraca, niosąc ze sobą Wieżę z Szoguna(Tm) opatentowaną przez wydawnictwo Queen Games. Czy to ma sens? Czy to jest warte swojej ceny? Czy temat gry wiążę się z jej mechaniką? Zapraszamy do słuchania.
Tydzień temu byliśmy zbyt pozytywni? To teraz sobie pomarudzimy, tak przez pół godzinki, na rozgrzewkę. Zapraszamy do słuchania.
Suchutki eurasik o przesuwaniu pionków po planszy, tego nam było ostatnio potrzeba. Najlepsze w tym zdaniu jest to, że w zależności od nastawienia i humoru można odczytywać je pozytywnie lub sarkastycznie. Jak będzie dzisiaj? Zapraszamy do słuchania.
Uff, zdążyliśmy. Chyba jeszcze nie rozdali nagród, dobrze myślę? Jeśli chcecie posłuchać co myślimy o tegorocznych nominacjach, skróconych listach i potencjalnych zwycięzcach, nie pozostaje nam nic innego jak odwołać się do naszej standardowej formułki na koniec tego akapitu. Zapraszamy do słuchania.
Dzisiaj będziemy rozmawiać o niemal słownikowej definicji wyrażenia „co się odwlecze, to nie uciecze”. Dawno już graliśmy w poszukiwanie zwierzęcia X, dawno. Tak dawno, że nawet jeszcze nie wiedzieliśmy, że będziemy kiedyś szukać planety. A teraz Kryptyda jest już po polsku! Zapraszamy do słuchania.
Bo czasami bywa tak, że gra nie pyka. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że miało być dobrze. Każda przesłanka sugeruje, że ten typ gry w takim wykonaniu to coś dla nas (a przynajmniej dla mnie, piszącego te słowa). A potem następuje zderzenie z rzeczywistością. Zapraszamy do słuchania.
A co by było, gdyby gra była wykreślanką, ale tylko duchem? Bo w pudełku są drewniane kosteczki i domeczki, ale koniec końców odkrywamy kartę, wykreślamy/układamy. A wiecie czego w tym pudełku nie ma? Interakcji między graczami. Czy to brzmi jak najbardziej pozytywne zaskoczenie ostatniego roku? Zapraszamy do słuchania.
Uwaga! W tym odcinku jest błąd w opisie zasad grania w Encyklopedię. Ale podczas słuchania wstrzymajcie się przez moment z pisaniem komentarza, w końcu się reflektuję i poprawiam. I motam, bo grałem raz. A poza tym jest też Ink. Zapraszamy do słuchania.
O! I nagle wykreślanka. Ale nie jakaś taka plebejska z ołówkami i pisaniem po papierze o gramaturze poniżej standardu (<80g/mm2). Lakierowane plansze! Suchościeralne flamastry! Kolor niebieski i pomarańczowy! Zgrzyt zębów fanów Twilight Imperium! To wszystko znaleźliśmy w pudełku z największą grą tego typu kiedykolwiek wypuszczoną na rynek (najprawdopodobniej). Zapraszamy do słuchania.
Czasami bywa tak, że się nie zgrywamy i na pytanie jednego: „zagramy jeszcze raz?”, drugi odpowiada „ja już chyba nie muszę”. I w ten oto sposób wychodzi półrecenzja. Zapraszamy do słuchania.
