Setka na trzech #8 – Kemet

Czasem gra bywa tak sucha, że aż piach wysypuje się z pudełka. Innym razem gra tak czaruje gracza, że klimat z tego pudełka aż się wylewa. Czy zasadnym jest więc twierdzić, że w przypadku klimatycznych gier o pustyni następuje paradoks, i mimo wydm w pudełku na suchość nie można narzekać?

Całe szczęście powyższy wstęp to tylko i wyłącznie moje własne rojenia i w recenzji już się na nie nie natkniecie. Na nagraniu natkniecie się na rojenia moje i Windziarza. 😉 Bo tak się składa, że dziś odcinek nagrywamy we dwóch, mimo że tytularnie setka jest „na trzech”. Bywa i tak, trzeba zacisnąć zęby i przeć dalej. Niezmiennie zapraszamy do słuchania.

Przy okazji czemu by nie polubić naszej stronki na Facebooku i nie zasubskrybować naszego kanału na Youtubie? Zachęcamy 🙂

Prezentacja:

Wersja audio do POBRANIA

Recenzja:

Jeżeli nie wiesz dlaczego gry otrzymują od nas 0, albo 1 zajrzyj tutaj.

Setka na trzech #8 – Kemet by Gradanie on Mixcloud

Wersja audio do POBRANIA

Dziękujemy wydawnictwu Matagot za udostępnienie gry do recenzji.

  • Spoko – jak setka jest na dwóch to jest więcej na głowę 😉 (posłucham w pracy – trudno uwierzyć że Kemet już się wbił do setki)

  • kdsz

    Jednak było Was trzech!

    „Całą noc w Addis Abebie szczekają psy, jest to psie miasto, pełne psów rasowych i zdziczałych, skołtunionych […]”
    😉

  • Guduś

    Brakuje opinii wyroczni Kwiatosza 🙁

  • Dellas

    Jeszcze nie miałem przyjemności zagrać w Kemeta, ale bardzo chce. Wasza recenzja jedynie podsyciła mój apetyt. Ciekawi mnie właśnie porównanie Kemata do Nexus Ops (który przypadl mi do gustu). Wydawało mi się, że Kemet to takie szybszy Chaos w Starym Świecie.

    • Windziarz

      W Nexusie to kości oraz karty zadań determinują Twoją pozycję na końcu gry. W Kemecie wszystko jest bardziej policzalne i kontrolowalne, czuje się większy wpływ na rozgrywkę. Bardzo przybliżony jest czas gry w obu tytułach. Do Chaosu, Kemetowi brakuje wiele i nie porównywałbym tych tytułów.

      • kwiatosz

        „W Nexusie to kości oraz karty zadań determinują Twoją pozycję na końcu gry.” – Kemeta jeszcze nie grałem (bo kupiłem, to po co grać 😉 ), ale w Nexusa i owszem i to zdanie niespecjalnie jest prawdziwe. Kości i karty decydują o pozycji na końcu gry podczas grania w pokera w otwarte karty, w którym rzut kości decyduje kto ma wyższą parę – dla Nexusa tej prostej zależności nie widzę, mam wrażenie, że jednak gracz ma tam coś do roboty.

        • Windziarz

          Jeśli masz kartę – „Zrób coś tam Lapa leaver” a nie ma takowego na planszy to trudno zdobyć punkty. W Kemecie nie ma takich zależności, jest po prostu utłucz przeciwnika/ów.

  • Marcin Gielewski

    Witam. W Kemet zagrałem jak do tej pory tylko raz na Pyrkonie. Setup gry trwał chyba dłużej niż sama gra 🙂 (dodam że dopiero tam czytałem instrukcję) Gra jest bardzo dynamiczna i daje dużo zabawy. Wszystko jest pięknie wykonane. Polecam wszystkim zagrać. A u mnie trafia na listę gier do nabycia 🙂